Wybierz opcję najbliższą temu, czego potrzebujesz. Jeśli nie masz pewności, wybierz „Nie wiem”.
Jeśli coś już istnieje, podaj adres. Przy nowym projekcie wystarczy zaznaczyć, że zaczynamy od początku.
Wybierz odpowiedź najbliższą sytuacji. Nie musisz znać jeszcze pełnego zakresu.
Nie pytam o technologię. Chodzi o efekt, który ma być odczuwalny w firmie.
Wybierz odpowiedź najbliższą temu, po czym poznasz, że nowa strona działa lepiej niż obecna.
Nie musisz tworzyć persony. Wystarczy wskazać grupę, do której głównie kierujesz ofertę.
Zaznacz tylko to, co wydaje Ci się potrzebne. Finalną strukturę możemy uporządkować później.
Możesz zaznaczyć kilka odpowiedzi.
Czyli jaki ma być najważniejszy następny krok po przeczytaniu oferty.
Nie musisz znać nazw technicznych. Zaznacz tylko funkcje, które kojarzysz jako przydatne.
Landing skupia się na jednej ofercie i jednej głównej akcji. Wybierz odpowiedzi najbliższe planowanej kampanii.
Wybierz to, co najbardziej przypomina ofertę, na którą ma trafiać użytkownik.
To główna akcja strony, np. zostawienie kontaktu, zakup albo zapis.
Jeśli istnieje, jego adres możesz podać w poprzednim kroku.
Nie musisz znać narzędzi analitycznych. Chodzi tylko o źródło ruchu i najważniejsze działania na stronie.
Jeśli nie wiesz, dobiorę pomiar do głównego celu landingu.
Wystarczą wartości orientacyjne. Chodzi o ocenę skali sklepu, nie o dokładną inwentaryzację.
Wybierz najbliższy przedział.
Przykład: ten sam produkt w kilku rozmiarach, kolorach albo pojemnościach.
Zaznacz planowane opcje. Nie musisz teraz wybierać konkretnych operatorów.
Możesz zaznaczyć kilka opcji.
Zaznacz wszystkie sposoby, które rozważasz.
Chodzi o systemy, do których mają trafiać zamówienia, produkty, stany magazynowe lub dane klientów.
Jeśli nie kojarzysz żadnej opcji, wybierz „Na razie nie / nie wiem”.
Możesz wskazać kilka obszarów.
Nie musisz mieć pewności, gdzie leży problem. Zaznacz obserwacje i podejrzenia.
Wybierz to, co najbardziej pomoże Ci podjąć kolejną decyzję.
Nie musisz znać dokładnego zakresu audytu.
Nie musisz znać źródła problemu. Zaznacz miejsca i zachowania klientów, które budzą wątpliwości.
Możesz zaznaczyć kilka obszarów.
To może być tylko obserwacja, nie potwierdzona diagnoza.
Wybierz rezultat, który będzie najbardziej przydatny przy planowaniu kolejnych zmian.
Zaznacz, co rozpoczyna proces i jakie czynności ktoś później wykonuje ręcznie.
Pomyśl o pierwszym zdarzeniu, po którym zaczynają się kolejne czynności.
Zaznacz powtarzalne czynności, które zabierają czas albo łatwo przy nich o pomyłkę.
Nie musisz znać technologii. Wskaż programy oraz typy danych, które pojawiają się w procesie.
Zaznacz programy, między którymi dziś przechodzisz.
Przykład: dane z formularza trafiają do arkusza, a zamówienie do CRM.
Najpierw ustalmy, czy proces zawsze wygląda tak samo i jaki rezultat ma być najbardziej odczuwalny.
Np. inny typ klienta wymaga dodatkowej akceptacji albo innego dokumentu.
Wybierz efekt, który ma odciążyć Ciebie lub zespół.
Nie musisz znać nazwy technicznej. Wybierz rozwiązania najbardziej podobne do tego, co masz w głowie.
Zaznacz osoby, które będą coś klikać, wpisywać albo odczytywać.
Wybierz nawet przybliżone odpowiedzi.
Chodzi o dane, które użytkownik wpisuje, widzi albo które system pobiera automatycznie.
Zaznacz wszystko, co może być istotne.
Np. klient widzi tylko swoje dane, a administrator wszystkie zgłoszenia.
Może to być zapis danych, dokument, wiadomość, płatność albo przekazanie informacji do innego systemu.
Zaznacz systemy, z których funkcja ma pobierać dane albo do których ma je wysyłać.
Możesz zaznaczyć kilka efektów.
Nie musisz rozstrzygać, czy problem jest techniczny, wizualny czy związany z konfiguracją.
Zaznacz wszystko, co pasuje.
Nie jest to deklaracja długoterminowej umowy.
Jeżeli strona lub sprzedaż realnie nie działa, wybierz opcję awaryjną.
Nie musisz wybierać nazwy usługi. Wskaż po prostu zdania, które brzmią podobnie do Twojej sytuacji.
To pomoże ocenić, czy zaczynamy od nowa, czy pracujemy na istniejącym rozwiązaniu.
Nie musisz mieć wszystkiego przed startem. Chcę tylko wiedzieć, z jakiego punktu zaczynamy.
Chodzi o opisy oferty, informacje o firmie i inne treści na stronę.
Np. zdjęcia firmy, realizacji, produktów, logo lub inne grafiki.
Nie muszą być z Twojej branży. Chodzi tylko o kierunek wizualny.
Inspiracje pomagają zrozumieć preferencje, ale nie muszą być wzorem do kopiowania.
Jeśli nie kojarzysz nazw narzędzi, wybierz „Nie mam / nie wiem”. Audyt może zacząć się również bez pełnych danych.
Zaznacz tylko narzędzia, które kojarzysz.
Nie wpisuj tutaj żadnych haseł. Wystarczy informacja, czy takie dostępy istnieją i czy jest jakaś dokumentacja.
Np. WordPress, CRM, sklep, poczta lub inne używane systemy.
Może to być instrukcja, schemat procesu, opis API albo własne notatki.
Nie przesyłaj teraz loginów ani haseł. Wystarczy informacja, czy można je później uzyskać.
To nie blokuje wysłania briefu.
Jeśli nie wiesz, czym różni się domena od hostingu, wybierz „Nie wiem”. Ustalimy to później.
Domena to adres strony, a hosting to miejsce, na którym działa strona.
Nie potrzebuję dokładnej daty. Chodzi tylko o ocenę dostępności i kolejności prac.
Wybierz orientacyjny termin.
To nie rozszerza automatycznie zakresu. Zaznaczenia traktuję jako tematy, które mogę uwzględnić w rekomendacji.
Zaznacz tylko to, co brzmi przydatnie.
Zaznaczenie nie zobowiązuje do rozszerzania zakresu.
Potraktuję zaznaczenia jako tematy do omówienia.
Zakres kolejnych prac ustalamy dopiero po wynikach audytu.
To tylko sygnał, że warto uwzględnić taką opcję w rekomendacji.
Pomaga to nie zamknąć drogi do późniejszej rozbudowy.
Zaznaczenie to tylko temat do uwzględnienia.
Jeśli nic nie pasuje, wybierz ostatnią opcję.
Jeśli wszystko udało się wyklikać, zostaw to pole puste.
Do wysłania briefu potrzebuję tylko imienia i adresu e-mail. Telefon i firma są opcjonalne.
Kopia przesłanych odpowiedzi trafi również na podany adres e-mail.